środa, 10 lipca 2013

Rozdział 1

Młoda blondynka wysiadła z samolotu i poszła odebrać swoje bagaże.

Wraz z bagażami udała się w stronę wyjścia z lotniska w poszukiwaniu Caroline, która miała ją odebrać. Po 5 min. zobaczyła dziewczynę trzymającą kartkę z jej nazwiskiem. Podeszła bliżej by się przywitać i nagle jej oczom ukazała się cała ekipa. Kolejno przywitała się Caroline, Kate, Luisem i Liamem.
- Z tego, co się orientuję miała mnie odebrać tylko Caroline, co kombinujecie? – Zapytała Jessica
- A co nie cieszysz się, że z niespodzianki? – Udając focha zapytała Kate
- Cieszę się bardzo, ale coś mi mówi, że jak przyjechaliście tutaj wszyscy to coś jest na rzeczy – odpowiedziała
- Nic nie kombinujemy po prostu się stęskniliśmy i dlatego tutaj jesteśmy – wtrąciła Caroline
- Jasne – powiedziała Jess z sarkazmem, – Ale dobra nie istotne, bo w tej chwili marzy mi się długa kąpiel… - dodała
- Na razie nici z kąpieli, bo musimy wpaść gdzieś po drodze – powiedział Liam
- Wiedziałam, że coś kombinujecie, w końcu ty byś tu nie przyjechał bez powodu..
- A skąd wiesz? – Zapytał Liam
- A bo jestem jasnowidzem – opowiedziała Jessica
- Jasne, a w tej bajce były smoki… i co jeszcze? – Zapytał z sarkazmem
- Nie chcesz wiedzieć… - odpowiedziała pokazując język
Przekomarzali się tak jeszcze, przez co najmniej 5 minut, aż w końcu odezwała się Kate:
- Słuchajcie ludzie, a może się tak ruszymy i pójdziemy do auta?
- Jestem za – wtrąciła Caroline
Po czym wszyscy ruszyli w stronę samochodu. Caroline wsiadła za kierownicę, a Luis z przodu na miejsce pasażera. Liam otworzył dziewczyną drzwi z tyłu, po czym po kolei wsiadła: Kate, Jessica i on na końcu.
- O widzę, że nauczyłeś się otwierać drzwi i przepuszczać nas przodem… - Powiedziała Jessica do Liama
- Zawsze mogę przestać… -
- Nie ma takiej potrzeby… - odpowiedziała, po czym oboje wybuchneli śmiechem…


Po około godzinie dotarli do domu Jessici.
Jess nic nie wiedząc o tym, co przyszykowali dla niej przyjaciele zapytała czy chcą wejść na kawę. Jednogłośnie się zgodzili, po czym jubilatka otworzyła drzwi i weszli do środka, gdy przeszli do salonu usłyszeli jak wszyscy krzyczą: WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO JESS! Zaskoczona podziękowała i przywitała się z każdym z osobna.
Chwilę później podeszły do niej Caroline i Kate mówiąc, że to nie koniec niespodzianek, ale zanim przejdą do dalszej części imprezy, powiedziały, iż w jej pokoju uszykowany jest strój, żeby poszła tam i przebrała się. Dziewczyny również poszły na górę się przebrać.


 Po 30 minutach były już gotowe, więc zeszły na dół do gości. Chwilę potem Laura wzięła mikrofon i zapowiedziała występ Avril Lavigne. Zaraz po tym Avril weszła do salonu i wzięła mikrofon od Laury. Na początek zaśpiewała: ,,Happy Birhday!’’, następnie ,,Here’s to never growing up’’. Kiedy impreza trwała w najlepsze 19-nasto latka postanowiła znaleźć swoich przyjaciół i podziękować im za urządzenie tak wspaniałych urodzin. Kiedy udało jej się w końcu dorwać Kate, Laurę i Caroline podziękowała im za zorganizowanie imprezy.

- Ale jazda… - Jeszcze raz wielkie dzięki, a w ogóle to jak wam udało się ściągnąć tutaj Avril Lavigne?
- Mamy swoje sposoby – odparła Kate
Rozmawiały jeszcze tak przez chwilę, kiedy Jess zauważyła nową twarz…
- Kto to – spytała dziewczyn wskazując na przystojnego bruneta
- To jest twój nowy sąsiad – odparła Kate
- W takim razie idę się przywitać
Po chwili 19-nasto letnia blondynka znalazła się przy nowym sąsiedzie
- Hej jestem Jessica mieszkam tu
- Hej Chris jestem mieszkam obok wprowadziłem się tydzień temu a tak w ogóle to wszystkiego najlepszego
- Dzięki – odpowiedziała jubilatka – A tak w ogóle to cię tu sprowadza i skąd jesteś?
- Przeniosłem się tutaj z Nowego Yorku, bo mój tato dostał awans
- O to fajnie…
- A czym się interesujesz? – Zapytał brunet
- Głównie muzyką, lubię śpiewać i wrzucać video z piosenkami, które śpiewam do Internetu, a najbardziej chyba ekstremalne rzeczy jak skoki na bungie i tym podobne… - odpowiedziała z szerokim uśmiechem na ustach
- A ty? – Dodała
- Najbardziej lubię jeździć na desce, a poza tym też lubię czasami skoczyć na bungie są naprawdę fajne lubię poczuć adrenalinę. Może wybierzemy się kiedyś razem na np. skoki ze spadochronem z samolotu?
- Jasne, czemu nie, myślę, że to świetny pomysł. Zgadamy się jeszcze dokładnie kiedy
- Ok. spoko – odpowiedział Chris z uśmiechem
Rozmawiali tak jeszcze przez jakiś czas…
- Chcesz poznać moich znajomych – zaproponowała Jess
- Jasne, czemu by nie – usłyszała
Po chwili znalazła Kate i Caroline
- Caroline, Kate to jest Chris, chociaż pewnie się już znacie skoro go zaprosiłyście
- Tak poznaliśmy się kilka dni temu, kiedy planowaliśmy imprezę
Chwilę potem dołączyła do nich Laura z Lucasem
- Chris to jest Laura, a to jej barat bliźniak Lucas – Laura, Lucas – Chris
Następnie przyszedł Liam
- Czubek – powiedziała Jessica do Liama
- Wariat – odpowiedział
- Chris to jest Liam czubek nr 1, Liam to Chris mój nowy sąsiad – powiedziała śmiejąc się Jessica
- Ludzie ruszmy się i chodźmy potańczyć, bo przegadamy całą imprezę – zaproponowała Kate
- Ok. czubku ty też idziesz tańczyć – odezwała się jubilatka
- Jasne już pędzę… - odpowiedział z sarkazmem
- Nie kłuć się ze mną
- A co mi zrobisz jak się będę kłucił?
- Nie chcesz wiedzieć…
- Wydaje mi się, że chcę…
Kłucili się tak jeszcze przez parę minut, aż w końcu Laura i Kate wyciągnęły wszystkich na parkiet.


O 4 nad ranem ludzie powoli zaczęli się rozchodzić a dziewczyny wzięły się za sprzątanie po imprezie.