Rozdział 1
Młoda blondynka
wysiadła z samolotu i poszła odebrać swoje bagaże.
Wraz z bagażami udała
się w stronę wyjścia z lotniska w poszukiwaniu Caroline, która miała ją
odebrać. Po 5 min. zobaczyła dziewczynę trzymającą kartkę z jej nazwiskiem.
Podeszła bliżej by się przywitać i nagle jej oczom ukazała się cała ekipa.
Kolejno przywitała się Caroline, Kate, Luisem i Liamem.
- Z tego, co się orientuję miała mnie odebrać
tylko Caroline, co kombinujecie? – Zapytała Jessica
- A co nie cieszysz się, że z niespodzianki? –
Udając focha zapytała Kate
- Cieszę się bardzo, ale coś mi mówi, że jak
przyjechaliście tutaj wszyscy to coś jest na rzeczy – odpowiedziała
- Nic nie kombinujemy po prostu się stęskniliśmy i
dlatego tutaj jesteśmy – wtrąciła Caroline
- Jasne – powiedziała Jess z sarkazmem, – Ale
dobra nie istotne, bo w tej chwili marzy mi się długa kąpiel… - dodała
- Na razie nici z kąpieli, bo musimy wpaść gdzieś
po drodze – powiedział Liam
- Wiedziałam, że coś kombinujecie, w końcu ty byś
tu nie przyjechał bez powodu..
- A skąd wiesz? – Zapytał Liam
- A bo jestem jasnowidzem – opowiedziała Jessica
- Jasne, a w tej bajce były smoki… i co jeszcze? –
Zapytał z sarkazmem
- Nie chcesz wiedzieć… - odpowiedziała pokazując
język
Przekomarzali się tak jeszcze, przez co najmniej 5
minut, aż w końcu odezwała się Kate:
- Słuchajcie ludzie, a może się tak ruszymy i
pójdziemy do auta?
- Jestem za – wtrąciła Caroline
Po czym wszyscy ruszyli w stronę samochodu. Caroline
wsiadła za kierownicę, a Luis z przodu na miejsce pasażera. Liam otworzył
dziewczyną drzwi z tyłu, po czym po kolei wsiadła: Kate, Jessica i on na końcu.
- O widzę, że nauczyłeś się otwierać drzwi i
przepuszczać nas przodem… - Powiedziała Jessica do Liama
- Zawsze mogę przestać… -
- Nie ma takiej potrzeby… - odpowiedziała, po czym
oboje wybuchneli śmiechem…
Po około godzinie
dotarli do domu Jessici.
Jess nic nie wiedząc
o tym, co przyszykowali dla niej przyjaciele zapytała czy chcą wejść na kawę.
Jednogłośnie się zgodzili, po czym jubilatka otworzyła drzwi i weszli do
środka, gdy przeszli do salonu usłyszeli jak wszyscy krzyczą: WSZYSTKIEGO
NAJLEPSZEGO JESS! Zaskoczona podziękowała i przywitała się z każdym z osobna.
Chwilę później
podeszły do niej Caroline i Kate mówiąc, że to nie koniec niespodzianek, ale
zanim przejdą do dalszej części imprezy, powiedziały, iż w jej pokoju
uszykowany jest strój, żeby poszła tam i przebrała się. Dziewczyny również
poszły na górę się przebrać.
Po 30 minutach były już gotowe, więc zeszły na
dół do gości. Chwilę potem Laura wzięła mikrofon i zapowiedziała występ Avril
Lavigne. Zaraz po tym Avril weszła do salonu i wzięła mikrofon od Laury. Na
początek zaśpiewała: ,,Happy Birhday!’’, następnie ,,Here’s to never growing
up’’. Kiedy impreza trwała w najlepsze 19-nasto latka postanowiła znaleźć
swoich przyjaciół i podziękować im za urządzenie tak wspaniałych urodzin. Kiedy
udało jej się w końcu dorwać Kate, Laurę i Caroline podziękowała im za
zorganizowanie imprezy.
- Ale jazda… - Jeszcze raz wielkie dzięki, a w
ogóle to jak wam udało się ściągnąć tutaj Avril Lavigne?
- Mamy swoje sposoby – odparła Kate
Rozmawiały jeszcze tak przez chwilę, kiedy Jess
zauważyła nową twarz…
- Kto to – spytała dziewczyn wskazując na
przystojnego bruneta
- To jest twój nowy sąsiad – odparła Kate
- W takim razie idę się przywitać
Po chwili 19-nasto letnia blondynka znalazła się
przy nowym sąsiedzie
- Hej jestem Jessica mieszkam tu
- Hej Chris jestem mieszkam obok wprowadziłem się
tydzień temu a tak w ogóle to wszystkiego najlepszego
- Dzięki – odpowiedziała jubilatka – A tak w ogóle
to cię tu sprowadza i skąd jesteś?
- Przeniosłem się tutaj z Nowego Yorku, bo mój
tato dostał awans
- O to fajnie…
- A czym się interesujesz? – Zapytał brunet
- Głównie muzyką, lubię śpiewać i wrzucać video z
piosenkami, które śpiewam do Internetu, a najbardziej chyba ekstremalne rzeczy
jak skoki na bungie i tym podobne… - odpowiedziała z szerokim uśmiechem na
ustach
- A ty? – Dodała
- Najbardziej lubię jeździć na desce, a poza tym
też lubię czasami skoczyć na bungie są naprawdę fajne lubię poczuć adrenalinę.
Może wybierzemy się kiedyś razem na np. skoki ze spadochronem z samolotu?
- Jasne, czemu nie, myślę, że to świetny pomysł.
Zgadamy się jeszcze dokładnie kiedy
- Ok. spoko – odpowiedział Chris z uśmiechem
Rozmawiali tak jeszcze przez jakiś czas…
- Chcesz poznać moich znajomych – zaproponowała
Jess
- Jasne, czemu by nie – usłyszała
Po chwili znalazła Kate i Caroline
- Caroline, Kate to jest Chris, chociaż pewnie się
już znacie skoro go zaprosiłyście
- Tak poznaliśmy się kilka dni temu, kiedy
planowaliśmy imprezę
Chwilę potem dołączyła do nich Laura z Lucasem
- Chris to jest Laura, a to jej barat bliźniak
Lucas – Laura, Lucas – Chris
Następnie przyszedł Liam
- Czubek – powiedziała Jessica do Liama
- Wariat – odpowiedział
- Chris to jest Liam czubek nr 1, Liam to Chris
mój nowy sąsiad – powiedziała śmiejąc się Jessica
- Ludzie ruszmy się i chodźmy potańczyć, bo
przegadamy całą imprezę – zaproponowała Kate
- Ok. czubku ty też idziesz tańczyć – odezwała się
jubilatka
- Jasne już pędzę… - odpowiedział z sarkazmem
- Nie kłuć się ze mną
- A co mi zrobisz jak się będę kłucił?
- Nie chcesz wiedzieć…
- Wydaje mi się, że chcę…
Kłucili się tak
jeszcze przez parę minut, aż w końcu Laura i Kate wyciągnęły wszystkich na
parkiet.
O 4 nad ranem ludzie
powoli zaczęli się rozchodzić a dziewczyny wzięły się za sprzątanie po
imprezie.


